wtorek, 15 września 2015

108. Oczy Julii (2010)

Tytuł: Oczy Julii
Tytuł oryginalny: Los Ojos de Julia
Rok: 2010
Gatunek: Thriller
Reżyseria: Guillem Morales
Produkcja: Hiszpania
Scenariusz: Guillem Morales, Oriol Paulo
Zdjęcia: Óscar Faura
Muzyka: Fernando Velázquez
Premiera: 25 marca 2011 (Polska), 11 września 2010 (świat)
Obsada: Belén Rueda, Lluís Homar, Pablo Derqui, Francesc Orella, Joan Dalmau, Julia Gutiérrez Caba, Boris Ruiz, Dani Codina

Opis: Gdy w tajemniczych okolicznościach ginie piękna, odzyskująca po długiej chorobie wzrok Sara, jej siostra bliźniaczka Julia nie może uwierzyć w sugerowane przez policję samobójstwo. Mimo próśb męża, którego łączyła z Sarą zastanawiająco bliska więź, kobieta postanawia na własną rękę zbadać przyczyny śmierci siostry. Wkrótce, ku swojemu przerażeniu, Julia odkryje, że sama zaczyna tracić wzrok, a każdy jej krok w narastających ciemnościach obserwuje zagadkowa postać, która nie zostawia po sobie żadnego śladu...



Uwaga! Poniższy tekst może zawierać spoilery!



Tylko niewidomi mnie widzą…

Oczy Julii to hiszpański thriller, który kręci się wokół niewidomych, a także niewidzialnego psychopaty. Psychopaty, którego o zgrozo widzą, tylko właśnie niewidomi. Kim jest ten dziwny człowiek i czego chce od tytułowej bohaterki? Czego chciał od jej zmarłej siostry? On po prostu chciał być ich oczami i czuć się potrzebny.

 
Julia nie wierzy w to, że jej siostra mogła popełnić samobójstwo. Razem z mężem zatrzymują się w domu zmarłej. Choć policja nadal utrzymuje swoją wersję, Julia postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Mimo sprzeciwu męża, na własny rachunek stara się znaleźć rozwiązanie tej tajemniczej śmierci. Niestety w trakcie Julia zaczyna tracić wzrok. Zmagać się będzie też z dziwnym człowiekiem, którego nikt nie zauważa.

Historia pokazana w filmie naprawdę zaciekawia. Choć tylko przez pierwszą połowę filmu. Później, kiedy do akcji wkracza Pan Niewidzialny i nieco szurnięta córeczka sąsiada, wszystko gdzieś siada. Sam motyw z niewidzialnością był mocno przesadzony, bowiem pana niewidzialnego nikt, dosłownie nikt nie widział, nawet policja. Widzieli go tylko niewidomi. Rozumiem słowa kelnera, który nie przypominał sobie, jak wyglądał towarzysz Sary (bo był przeciętny i nie wart uwagi), ale, że koleś przechodził obok ludzi, właził gdzie popadnie, gapił się na nich a ci nic, to jest to coś, co ociera się już o nadludzkie zdolności rodem z X-Menów. Dodatkowo potrafił wykiwać wszystkich, którzy byli zamieszani w sprawę sióstr i także tych, którzy po prostu chcieli pomóc.

Oczy Julii mają specyficzny klimat. Można wyczuć nutkę grozy i tajemnicy. Nieraz zdarzają się spadki akcji, a nieraz jej wzrost. Dodatkowo często towarzyszy nam ciemność lub półmrok. Historię pokazaną na ekranie śledzi się z zaciekawieniem. Mimo wszystko zdarzają się momenty dość przewidywalne, np. widz z łatwością zgadnie, że Ivan nie jest prawdziwym Ivanem, a Pan Niewidzialny to zaginiony synuś sąsiadki Sary.

Największym plusem tego filmu jest Belén Rueda, która wcieliła się w postać Sary i Julii. Sarę gościmy na ekranie, tylko na początku filmu, Julię zaś przez pozostałą resztę. Aktorka nie tylko świetnie poradziła sobie z odegraniem powierzonych jej ról, ale także wypadła niesamowicie przekonująco i autentycznie. Nie brakowało jej niczego i z chęcią się ją oglądało.

Oczy Julii to dość ciekawy thriller, choć motyw z Panem Niewidzialnym jest naprawdę przesadzony. W filmie zdarzają się różne pomyłki, które łatwo wychwycić. Mimo wszystko produkcja ma „swój” klimat i choć nie jest to film wysokich lotów, to dobrze się go ogląda. Jest to dobra produkcja na jakiś wolny wieczór. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz